Monday, 20 October 2014

3E29M? BMW.

O Bogusiu (Nogusiu, bo zapewne tak brzmiało, to co powiedział pasażer) słuch zaginął. Schwytany został nieuchwytny. Zarzuty ppstawione i... żaden nie dotyczył tego, co Frog czynił na ulicach stolicy. Chaos. Ale kto by tam się nim teraz przejmował. "Dzisiaj tak bardziej o" BMW E92 M3.
Gdybym miała na zbyciu trochę pieniędzy, to zamiast kombiaka w macie pomimo jego zajebistości, wybrałabym zdecydowanie bawarczyka. Wersja cargo w większosci kojarzy mi się z samochodami rodzinnymi, z racji dużego bagażnika. Zwinny mały BMW, to idealne auto dla, no właśnie, dla kogo?
Pod maską niespożyte 300KM, wysoki moment obrotowy, niskie i sztywne zawieszenie, napęd na tył (żeby nie piłować recznego na śniegu w golfie, patenty na drift w przednionapędówkach TopGear s.21 odc.1 ). Komplet rzeczy potrzebnych do bardzo dobrej zabawy. Mankament to zapewne spalanie, o ktorym nie chcę wiedzieć. Ale coś za coś, jesli masz wystarczająco duży budżet, aby zaopatrzyć się w M3, to znaczy, że masz wystarczająco dużo, aby zakupić do niego sowitą ilość paliwa, wystarczajacą, aby raz na jakiś czas wskazówla rezerwy uniosła się nieco z czerwonego pola lub przestała nahalnie migać, za każdym razem, gdy z radością odpalasz swój bolid. Zdecydowanie auto nie dla studenta., pewnie dlatego go nie mam .
Uroda w samochodzie i jego kolor, to rzecz drugorzędna. Nie wciskajcie mi kitu, że tak nie jest, bo szczerze, czy Zonda jest ładna? Czy Bugatti jest ładne? No chyba nie. Bema ma styl, klasę i charkterek sportowej bestii, dowiedział się o tym cały nasz kraj! Akurat mnie przypadła do gustu wersja biała, z czarnym wykończeniami -czysto, prosto - najlepiej!
Żarty, żartami, ale nie popieram wariatów drogowych, może i czasami zdarza mi się przekroczyć prędkość, czy zrobić raz na jakiś czas niedozwolony manewr, ale staram się jeździć ostrożnie. <Wczoraj udowodniłam sobie, że blond, to jednak blond, a skręcić można w to złe lewo>.
Stay Tuned! Love ua guys! Do napisania!
Ps. Napisałam w nocy artykuł, może i mały fail, bo nie powinnam, ale już, można się pośmiać :) Zezwalam
PS 2 Przy okazji pozdrawiam Kejt, Krzyśka i Justynę, z którymi wczoraj mknęłam z Łdz do Bełchatowa i z powrotem, jak zwykle z przygodami - What happens in the car, stays in the car *niedojrzałyhasztag* #yolo
PS 3 Kasiu, jeśli czytasz, wiedz, że humanista ze mnie żaden i pisać nie umiem, ale lubię :)
_______________________________________________________________________
Like na www.facebook.com/womansgear

Tumblr womans-gear.tumblr.com

Twitter  womans_gear


Follow na instagramie instagram.com/endlessnessss


Mail: womansgear@gmail.com

Sunday, 19 October 2014

Audi w czarnym macie i ze świetnymi osiągami... zgadniecie kto to? (Batmobil jak się patrzy)

Jak pewnie już wiedzieć, po za motoryzacją, moją największą pasją jest fotografia i to nie byle jaka, bo sportowa, a konkretnie siatkarska. Raz na jakiś czas wychodzę na mecz (bywało i po 6 na tydzień) no i robię fotorelacje. Często mecze są w Bełchatowie i muszę dojeżdżać moim autkiem, uroczo nazwanym przez moją ekipę błękitną strzałą. Wspominałam o niej nie raz (kto czyta lub mnie zna, wie o jaki pojazd chodzi). 


Do sedna. Pod moją maską drzemie liche 125 koni mechaniczny, które obciążone są zwykle czwórką pasażerów (ale my raczej z tych chudych), więc traci swój zryw. A dlaczego o tym mówię? Bo dzisiaj po pracy, czyli po meczu PGE Skra Bełchatów- ZAKSA Kędzierzn-Koźle we wstecznym lusterku zobaczyłam Audi. Nie byle jakie Audi. Pewnie wam się spodoba, bo jest w czarnym macie, ma czarne felgi przyciemniane szyby (no marzenie po prostu, ale kolor to tam phi, who cares, jak mówi Dżołana Krupa, moja imienniczka) Kto się interesuje siatkówką, to pewnie ma swój typ. Podpowiedź kolejna  - rejestracja WI (rejestracja powinna być podana WI XXXXX, ale jeszcze część pomyśli, że faktycznie  to jest rejestracja, bo rożne przypadki się zdarzają, ale nie, to nie jest, za X-y jest coś innego) - czyli okolice Wa-wy (no, dziewczęta pewnie teraz zachodzą w głowę i myślą i nie chodzi tu o "Porsze" Bartmana, którym się chwali jak, tu brak porównania, może ktoś na coś dobrego wpadnie), Nie żeby zaleciało hejtem, bo i mnie ktoś kiedyś zhejtuje jak to przeczyta i dopiero narobi się ambarasu, z resztą I don't care.

Do sedna vol 1 1/2 . Biedne Audi musi wlec się za moją błękitną strzałą, która niestety ma za dużo przed sobą aut, by się rozpędzić, nie może wyprzedzić, bo z przeciwka jadą, nie ma pobocza. Wiec tak patrzę w to lusterko wsteczne i niczym Sherlock Holmes łączę w swojej głowie fakty i ... tak, dobrze myślę, wiem kto jedzie. Oczywiście jak powiedziałam swój typ, a cały samochód (prócz mnie, no bo ja oczywiście patrzyłam na drogę... no może w lusterka...) odwraca się i co chwila "no rzeczywiście", lub "wciśnij gaz". Wesoła ekipa, c'nie. Po zjeździe na autostradzie nie miałam już żadnych szans w batalii o pole position, nawet jadąc 170 km/h (tak, STO SIEDEMDZIESIĄT). Postanowiłam się dowiedzieć o co chodzi, co tam pod tą piekną, matową, niemiecką blachą siedzi....

Obstawiałam benzynę, Nie. tym razem nie ma gola, to był spalony. Cóż, pogodzona z porażką (bo zwykle trafiam bezbłędnie w takich sytuacjach) przyjmuję wiadomość, że to TDi, czyli dieselek z turbinką... no i że niby moja biedna Strzała miała mieć jakiekolwiek szanse? Co więcej, diesel mający 232 KM. Zapomniałam dodać, że jest to kombi, ale to naprawdę mało istotny fakt, patrząc na kolejny - silnik to widlasta szóstka ( dla niekumatych V6), a co to znaczy, to nie będę tłumaczyć, obczajcie na google. Ujmując to ładnie, ma moc. Jedyne czego mi brakuje do stwierdzenia, że jest to świetne auto, to skrzynia biegów, bo znacie moja opinię na temat automatów (patrząc na to, ze chcę Mustanga z manualem, mówi wszystko) . Obraz wozu kompletnego, z zacięciem sportowym i do tego genialnym lookiem.

Jeśli wiecie o kim mowa w tym poście, to comment down below, później odkryję przed Wami karty, a może ta osoba sama się ujawni? Chyba nie, więc próbujcie!

Stay tuned guys. do napisania!
____________________________________________________________________
Like na www.facebook.com/womansgear

Tumblr womans-gear.tumblr.com

Twitter  womans_gear


Follow na instagramie instagram.com/endlessnessss


Mail: womansgear@gmail.com


Wednesday, 24 September 2014

Inspiracja, a może plagiat?

Może nie jest to trafna godzina na pisanie i głębokie przemyślenia z dziedziny motoryzacji, ale... testując dzisiaj trasę "górna" w Łodzi, jechała przede mną Lancia Thema ( i BMW Z4 M-power ), która do złudzenia przypominała Chryslera 300C. Czy to jest inspiracja, czy już plagiat?




Wśród aut sprzedawanych na światowym rynku, dostrzegamy w nich podobieństwa, których nie sposób pominąć, Nie tylko Chrysler dał inspirację Lancii, także Mini Cooper Countryman Fiatowi 500L. Nawet Bentley może być inspiracją dla bardziej przyziemnych koncernów motoryzacyjnych.

Nieco inaczej można opisać sytuację, która dzieje się na dalekim wschodzie. Tam mamy np. BMW X, które de facto nim nie jest, a jego nazwa jest zbyt skomplikowana by ją zapamiętać, a co dopiero wymówić. Jest też Deawoo Matiz, który wygląda jak matiz, a jest czymś innym, a także masę innych podrób np. Mini, czy Lancii. Chińczycy mają nawet własne odpowiedniki Rolls Royce'a Phantom, których jakość oczywiście pozostawia bardzo, ale to bardzo wiele do życzenia. W Azji takie "inspiracje" są w pełni dozwolone, jednak Europa ma inną mentalność i dla nas tak dosłowne wzorowanie się na innych. jest plagiatem, za który grożą spore kary.

Ok, zostawmy inspirację, czy plagiat, ale zastanawia mnie historia takich aut jak Toyota GT-86 i Subaru BRZ. Dwa identyczne auta, niemal kropka w kropkę, z identycznymi danymi technicznymi, dostępną gamą silników, osiągów, wyposażenia wnętrz i jego stylistyki. Co to ma za sens? Ja sobie kupię Toyotę, bo sąsiad ma Subaru. Może mam zbym mały móżdżek na pojecie tego i jestem zwykłą, głupią blondyneczką, a takie sprawy zdecydowanie nadwyrężają moje szare komórki... nie zrozumiem tego. O ile współpracę Dodge'a i Chryslera i wypuszczanie na rynek praktycznie tych samych modeli, jedynie z innymi nazwami mogę pojąć, gdyż Dodge długo nie miał bogatej oferty na europejskim rynku, a przedstawicielem typowych amerykańców był raczej Chrysler. Może niechaj Toyota i Subaru pozostaną zagadką.

Z drugiej strony ktoś może mi powiedzieć "popatrz na amerykańskie Muscle Cary, one sa wszystkie podobne". Może i fakt, amerykańskie old-timery i Muscle Cary mają bardzo ujednoliconą stylistykę, ale sądzę, że to raczej wpływ mody, a nie kopiowanie. Chociaż chwileczkę... Mustang wprowadził na rynek w roku  1964 Mustanga jako prekursora kolejnych aut swojej klasy. Drugim było Camaro, które jest wzorowane na Fordzie, ale całe życie jest w jego cieniu. Oba modele, to legendy, ale nie można ukryć, że przy projektowaniu Chevroleta, inspiracją był właśnie potężny potwór z Detroit.  Patrząc na inne zaoceaniczne pojazdy jak RAM Dodge'a i Forda Raptor (pick-up'y), czy nawet z Old Timerów Cadillaca i  Lincolna, można powiedzieć, że amerykanie mieli bardzo ograniczoną wyobraźnię, jeśli chodzi o sylwetki nadwozia. Nie były one skomplikowane,/dość kwadratowe, ale eleganckie - pisząc to zdanie od razu na myśl przyszło mi stare Volvo z lat 80/90-tych. Nikt się raczej tam o kopiowanie pomysłów nie czepiał, sądzę, że w tej dziedzinie prym wiedziew Usa marka Apple (sama mam IPhone'a), która czepia się najbardziej za "kradzież rozwiązań technicznych. Gdyby Apple miało zamiar wprowadzić na rynek samochód, to może i byłby "dizajnerski" na miarę BMW i8, ale pewnie miałby 3-stopniową automatyczną skrzynię biegów, marny silnik Diesla, zżerał paliwo, tak szybko jak ekran baterię w ich telefonach, no ale byłby Apple... dobra, za dużo tego, ale cóż, wpadło mi do głowy.


Także no tego. Miało być o plagiatach, inspiracjach, kopiach... a jak zawsze zboczyłam na tor międzykontynentalny z naciskiem na USA. Dzięki Bogu Astona Martina nikt nie skopiował.

Stay Tuned guys, może częściej coś tu będzie.


Friday, 29 August 2014

Ulubieńcy miesiąca - sierpień

Macie takie chwile załamania, zawahania, że w sumie powinniście coś zrobić tudzież napisać, ale mózg odmawia posłuszeństwa? Ja takie miewam, dlatego tak rzadko możecie napotkać tu coś nowego, ale obiecuję poprawę! Jeżdżę po tej smutnej, szarej Łodzi i nie wiem do końca czego się chwycić, jaką tematykę zapodać, jednak może coś wykrztuszę z siebie. Ogólnie to chyba wpływ pogody i takie tam pierdoły, wszyscy nie w humorkach, jeszcze wypada się przygotować, spakować na wyjazd i podbój kolejnej stolicy. AAAA, wpadłam na genialny pomysł! Mam nadzieję, ze youtuberzy się nie obrażą, gdy ściągnę z nich TAGi i inne fajne serie filmików - ja zrobię teksty. Nie chcę nagrywać, bo później będzie to leżeć do z edytowania, a ja jestem leniwym stworzeniem, no i jak reszta filmów, będzie czekać na swoją kolej, która nigdy nie nadejdzie. Może nawet zrobię kosmetycznych ulubieńców kiedyś w karierze, ale nie takich kosmetycznych do twarzy, bo to już jest... kosmetyka w motoryzacji!

Dzisiejszy pomysł to "Ulubieńcy miesiąca" - sierpień zbliża się do końca. Na pewno ten miesiąc będzie do zapamiętania dla mnie, ze względu na wyjazd do Włoch. Z Italią mam związanych dużo ulubieńców, tak więc do dzieła.

#1 KIERUNKOWSKAZ
Może się wydawać wam to głupie, ale serio, postanowiłam go tu wstawić, bo Włosi mają go totalnie w dupie, co może powodować wiele wypadków i nie raz prawie skasowało i nas (I kno, że rym). W końcu po coś stworzono "migacze"! Używajcie ich, bo na prawdę wygodne, żeby uświadomić innych jadących, o tym, gdzie jedziesz!

#2 Automaty Coffeheaven na stacjach Shell
Tak, to może mało ma wspólnego z tematem, po za benzyną na stacji, jednakże postanowiłam to umieścić, gdyż ponieważ iż po prostu lubię kawę, a podczas drogi, to świetne, po za tym, ze na kolejnej musisz już szukać toalety i masz nadzieję, że nie nadjedzie autokar z wielką wycieczką. Carmel Machiato zdecydowanie jest warta postoju na Shellu.

#3 Serwis Volvo
Nawet jeśli serwisman nie zna języka i tak się dogadasz. Serwis Volvo w Sienie dostaje wielki plus, chociaż kiepsko u nich z językami obcymi. Dzięki niemu cało wróciliśmy do domku, po naszych przygodach i urwaniu chlapacza i bocznej listwy ;)

#4 Małe samochody
Bo małe samochody są na prawdę zbawieniem w niektórych miastach, tyle.

#5 Assistance
Mój akumulator nie wytrzymuje mojego braku myślenia czasami i chwilami się poddaje (słusznie z resztą), wtedy zawsze można zadzwonić do sympatycznych panów z Assistance, którzy przemierzają całe miasto, tylko po to, by pomóc blondynce uruchomić samochód, wiem,popisałam się inteligencją podpinając telefon do ładowania, włączając klimę, radyjko i czekając 40 minut na pasażera, no geniusz.

#6 TMC
Ile korków na trasie ominęliśmy dzięki tym trzem literkom. Szkoda tylko, że system TMC nie pracuje w Polsce. Może kiedyś się doczekamy.

#7 Parking pod Manufakturą
Bywa, że można tam spotkać mega perełki! Serio, czasami patrzę i oczom nie wierzę, że u nas można znaleźć takie cudeńka. Bentleye, Ferrari, Porsche, Mustangi, Camaro, no ludzie, żyć nie umierać, stać i patrzeć na to wszystko.

To by było na tyle, za chwilę ANTY-ULUBIEŃCY, stay tuned, guyz!
_____________________________________________________________________________

Like na www.facebook.com/womansgear

Tumblr womans-gear.tumblr.com

Twitter  womans_gear


Follow na instagramie instagram.com/endlessnessss


Mail: womansgear@gmail.com

Follow on Facebook (prv) www.facebook.com/joanna.jacaszek95

Monday, 25 August 2014

Top Ten

Każdy fan motoryzacji ma w swoich notatkach Top Ten, czyli dziesiątkę najlepszych samochodów, bądź samochodów które chciałby w życiu mieć. Nie ważne są tu ich osiągi, moc, tylko po prostu czysta chęć ich posiadania. Jedne mniej wyszukane, inne bardziej, jedne na liście od lat dziecięcych, inne z czasem się w niej plasowały. Tak więc ja przedstawiam moją dziesiątkę, która zawsze chciałam mieć!

1. Ford Mustang Eleanor GT 1967 - mój absolutny Must Have

2. Aston Martin One -77


3. Chevrolet Camaro SS


3. Dodge Ram 1500

4. Lincoln Town Car

4. Ferrari F458 Italia


5. Aston Martin Vanquish Blue


6.Porsche 918 Spyder



7. BMW E92 M3


8. Fiat 500 w kolorze miętowy ;)



9.Renault Clio RS


10.  Aston Martin Rapide


 To własnie moja 10, która jest nieco zwariowana, poplątana i chwilami trochę dziwna. Nie jest to zbitka przypadkowych samochodów, to są auta, które od dłuższego czasu siedzą w mojej głowie. Jedne tylko ładne, inne piękne i silne, a jeszcze inne (Lincoln) nudne i brzydkie, ale #YOLO. Tym optymistycznym akcentem kończę kolejny dzień, kolejny wpis, zapraszam po więcej!
_________________________________________________________________________

Like na www.facebook.com/womansgear

Tumblr womans-gear.tumblr.com

Twitter  womans_gear


Follow na instagramie instagram.com/endlessnessss


Mail: womansgear@gmail.com

Im mniej, tym wygodniej?

Zapotrzebowanie na małe samochody miejskie z czasem rośnie. Jeszcze 10 lat temu takie auta jak Smart nie cieszyły się powodzeniem, z czasem jednak coraz bardziej przekonywujemy się do wyższości małych pojazdów, szczególnie w miastach. Jakie są ich plusy i minusy, ceny i co nam oferują? Czytajcie dalej!

Małe samochody mają to do siebie, że próżno w nich szukać bagażnika, co oczywiście dla mnie jest priorytetem, chociaż mała przestrzeń bagażowa może ratować przed zakupoholizmem, co ewidentnie jest na plus. Oszczędzając pieniądze, ze względu na mały bagażnik, zyskujemy środki na inne dobre cele, jak na przykład droga benzyna. Wszystko pięknie, kololowo, gdyby nie jedno... Cena samego auta.

Za podstawową wersję Smart Fortwo musimy zapłacić prawie pięćdziesiąt tysięcy polskich (dających życie i wódkę) złotówek, tyle samo zapłacimy za wypasioną wersję Fiata 500, nieco mniej, bo około 35 tysięcy za Volkswagena Up, czy Forda Ka lub Renault Twingo. W zestawieniu małych aut znajdują się także Toyota IQ, Toyota Aygo, Citroen C1, oczywiście na rynku jest masa takich pchełek, no ale nie wszystkie spamiętałam. Za mało blachy, dwa miejsca,praktycznie brak maski i tyłka, BRAK BAGAŻNIKA płacimy dość dużo, ale... przynajmniej nie musimy się martwić o miejsce na parkingu, bo zawsze możemy stanąć w poprzek i też będziemy pasować.

Kiedyś nikt nie miał problemu z małymi samochodami, wszyscy jeździli maluchami i nikt nie narzekał na jego wielkość. W Polsce samochody małych gabarytów, po za seicento, nie miały powodzenia, inaczej sytuacja prezentuje się w innych krajach. Małe samochody idealnie wpasowują się na przykład w malutkie, zabytkowe ulice toskańskich miasteczek, czy nawet Rzymu, są wygodnym dojazdem do pracy w Berlinie, czy dobrym zamiennikiem skutera na złą, pogodę w UK. A więc czemu my tak od nich stronimy? (po za ceną). W końcu możemy w nich odnaleźć wiele plusów, o ile nie są jedynymi autami, które stoją w naszym garażu, bo czasami na zakupy trzeba iść, a jak ktoś jest już lvl wyżej i dwa miejsca, to zdecydowanie za mało, bo dzieci, wózki i takie tam, to zdecydowanie mały samochód musi usunąć.

Wniosek jest prosty - trzeba mieć dwa samochody, lub więcej! Mały zawsze się przyda, średni na co dzień, duży na podróże, wpierw możecie iść na kumulację totolotka, jeśli szczęście dopisze, to wszystkie trzy znajdą się u was w garażu.
_________________________________________________________________________________

Like na www.facebook.com/womansgear

Tumblr womans-gear.tumblr.com

Twitter  womans_gear


Follow na instagramie instagram.com/endlessnessss


Mail: womansgear@gmail.com


Saturday, 23 August 2014

Beauty is in the eye of the beholder - The worst of

Piękno to rzecz względna, każdy z nas inaczej je postrzega. W świecie motoryzacji także mamy auta piękne, jak i wybryki natury, które nigdy nie powinny zostać wyprodukowane, a nawet nie powinny być nigdy zaprojektowane. Jedne mają klasę, szyk i elegancję, a inne co dziennie odczuwają ból swego istnienia, a nawet przebijają się w żartach.




Oczywiście pierwsze co przychodzi na myśl w kategorii "najbrzydszy z najbrzydszych i jeszcze brzydszy" to oczywiście Fiat Multipla. Nie ma na świecie człowieka, który powiedziałby - Multipla, przecież to piękny samochód, o co wam chodzi?. O tym pojeździe, do którego projektu inspiracją był pyszczek biednego, uroczego zwierzątka jakim jest delfin. Współczucie dla tych istot. Historia jednak pełna jest takich dziwactw, a Multipla nawet doczekała się face-liftingu, czyli drugiej swojej edycji, ale nie łudźcie się, że jest lepiej.


Drugim samochodem, które MNIE się nie spodobał, co nie znaczy, że jest bee i też ma się nie podobać wam, w końcu każdy ma swoje zdanie. Za tym drugie miejsce w moim niechlubnym rankingu zajął Fiat 500L w wersji jeszcze bardziej powiększonej, czyli Fiat 500 L Living. Jest bardzo brzydki, za długi, dziwny i
ogólnie wydaje się dużym nieporozumieniem i absolutnie nie ma nic wspólnego z prawdziwym Fiatem 500. Tak jak mała pięćsetka okazała się wielkim hitem, szczególnie we Włoszech, tak wersja Living raczej sukcesu nie osiągnie. Po co na siłę coś "ulepszać"? Niestety, Fiat dostaje już kolejny minus. Za siedemdziesiąt tysięcy złotych spodziewałabym się czegoś lepszego, sorry. (Są kolejne projekty pięćsetek, jak np. 500X, która ma być czymś w rodzaju SUV'a).


Zacny numer trzeci zajmują wszystkie SsangYongi, które ujrzały światło dzienne. Nie jestem w stanie nawet powiedzieć ich nazw, bo zapamiętałam tylko Actyon. Są ohydne i już. Po za wyglądem jest jeszcze druga kwestia. Podzespoły są stare i słabe jakościowo, a na poprawę się nie zanosi. Koreańczycy się nie popisali.                       



Czwarta z pięciu pozycji przypada Porsche 911 Targa 4. Czemu? A no temu, że jeden element zaważył na moim werdykcie. Jest to coś w stylu kabrioletu, tylko nie do końca w sumie. Tylna część dachu jest stała i ma dodatkowo dziwny kształt i wygląd, co nie spodobało mi się już od pierwszej chwili, w której zobaczyłam Targę. Rozumiem ludzi, którzy darzą Porsche bezgraniczną miłością, dlatego też rozumiem, że się nie zgodzicie i słusznie, należy walczyć o swoje.


Szanowny numerek piąty zajmie Bugatti Veyron. Imponuje osiągami, mocą, silnikiem, ale za to jego wygląd nie jest zbyt przyjazny dla oka. Z wyglądu jest bardzo ociężały, co moim zdaniem nie pasuje do samochodu tej klasy. Miał być elegancki, ale chyba cel nie został do końca osiągnięty. Włosi dali ciała. Po za tym jest nieco zabawny w swojej nietypowej formie.



O gustach się nie dyskutuje, ale może czasami warto się trochę posprzeczać, dlatego proszę Was o pomoc w stworzeniu listy najbrzydszych samochodów, jakie znacie. Miejsc na liście jest na start 50. Zapraszam do współpracy i czekam na wasz propozycje!
___________________________________________________________________
Like na www.facebook.com/womansgear

Tumblr womans-gear.tumblr.com

Twitter  womans_gear


Follow na instagramie instagram.com/endlessnessss


Mail: womansgear@gmail.com